Historia Klubu
|
Pomysł założenia Klubu rodził się w kilku głowach jednocześnie. Do ich spotkania (tych głów oczywiście) doszło dzięki kontaktom na forum Ogólnopolskiego Rejestru Rekinów i dzięki temu, że właściciele BMW lubią porozmawiać z innymi właścicielami BMW.
Wkrótce skrzyknęła się niewielka grupa entuzjastów BMW i tak spotkaliśmy się po raz pierwszy - pod Geantem na Piłsudskiego. Było to 16 marca 2003. Pierwsze pomysły na formę Klubu i auta jakie będzie on zrzeszał bardzo się między sobą różniły - jedną z opcji było założenie Klubu Aut Klasycznych - samych rekinów i starszych - takiego którym zainteresowaliby się Niemcy z "Autotradizion" - pomysł jednak szybko upadł - nie można przecież robić Klubu - nie mając nawet kilku kandydatów na jego członków - gdyż nasze auta to raczej współczesne egzemplarze.
Drugi pomysł to był Klub dla wszystkich z sekcją zabytkową i ten pomysł zwyciężył. Po kilku kolejnych spotkaniach, na które przyjeżdżało co raz więcej osób - czasem przypadkowych, a czasem całkiem konkretnych ;) zaczęliśmy wypełniać dokumenty rejestracyjne do Sądu, pisać Statut, a wreszcie wybierać logo klubowe. To dopiero było - jak w sejmie - dyskusje, głosowania, wizualizacje, projekty, bojkoty, był nawet taki co zwariował. wszystko bardzo profesjonalnie :). Zaczęliśmy równocześnie tworzyć klubową stronę internetową.
Entuzjazm w nas rósł regularnie z każdym spotkaniem. Udało się zorganizować parę grupowych wyjazdów - pierwszy na majówkę do Torunia, bardzo udany, kolejny występ odnotowaliśmy na Dniach Łodzi, potem Dzień Dziecka w Łęczycy i VI Zlot BMW w Toruniu. Udało nam się pare razy zaistnieć w mediach, ukazał się o nas artykuł i parę wzmianek w gazetach.
Dzięki temu, zdobyliśmy przychylność sponsora w osobie Łódzkiego Dealera BMW, p. Tłokińskiego.
Tak więc dzięki dużemu zaangażowaniu każdego z nas - Klub rozrasta się, udało się znaleźć siedzibę przy ul. Rewolucji w Łodzi, mamy liczne plany na przyszłość, razem stanowimy bardzo zgrany zespół ludzi, dla których liczy się wspólna pasja, którzy chcą coś robić,
pozostawić po sobie jakiś ślad i to nie koniecznie ślad spalonej gumy...
Dodzia
a tak oto porządkowaliśmy naszą pierwszą siedzibę na ul. Rewolucji - warto sobie przypomnniec bo zaraz czeka nas remont i sprzątanie nowej siedziby przy ul. Radwańskiej :)
 |  |  | 
|  |  | 
|  kto maluje a kto rzadzi? |  Jest pierwszy ochotnik |  To jest kanapa Prezesa |  Rzadzenie to nie je bajka
|  Miłosnik Klubu |  ....też sie musi wykazac |  Adaś szuka parapetu |  Na wielkim stole
|  To będzie oblewanie klubu i
|  ....naszego zarejestrowania
|  Kazdy coś chciał powiedzieć |  Toast za Klub
|  ...i Stowarzyszenie |  A Prezes obserwuje
|
|
|