To był nasz pierwszy wspólny wyjazd i od razu taki ważny! Prezentacja Klubu przed "wyjadaczami" z Torunia :) Spotkaliśmy się - nieco zaspani - o 6.30 pod TESCO Bałuty (niektórzy do 3 rano pucowali, polerowali i upiększali swoje auta, ja natomiast nie mogłam spać z przejęcia). Na zbiórce każdy zaopatrzył się w magnetyczne emblematy klubowe (od razu było wiadomo kto ma szpachlowane drzwi bo magnesy po drodze spadały jak liście :) oraz w gustowny przyodziewek - super koszulkę z Logo Klubu. Umundurowani i rozemocjonowani zaczęliśmy tworzyć kolumnę o niebagatelnej długości - ponad 30 aut - i tak zaczęła się długa podróż. Po drodze wzbudzaliśmy nie lada sensację, i popłoch wśród właścicieli BMW, którzy zastanawiali się dlaczego wszyscy uciekamy z miasta :)
Kolumna sprawnie i w tempie przesuwała się w stronę Torunia zbierając po drodze oczekujących na nas zaprzyjaźnionych członków Ogólnopolskiego Rejestru Rekinów oraz nasze odpadające magnesy. Co trochę jakiś kamikadze odłączał się od kolumny wykonująć serie dziwnych najazdów na każde auto - oczywiście byli to nasi "filmowcy" i "fotografowie" worzący dokumentację.
Przed Toruniem powitała nas wielką chorągwią delegacja Toruńskiego Klubu MPower i przeprowadziła nas przez cały Toruń na tor Rallycrossowy. Wywołaliśmy lekki paraliż w mieście - jadąc w ponad 50 aut na klaksonach z głowami w otwartych dachach i ogólnym szaleństwem w oczach :) Na tor wjechaliśmy równie głośno i z fasonem, lecz tu niestety nastąpiła mała "skucha" nie było możliwości, żebyśmy stali wszyscy obok siebie - a szkoda :( na następny raz mamy jednak obietnicę daną osobiście przez Prezesa MPower, że dostaniemy SWÓJ kawałek placu :)
Pierwszą czynnością było odświeżenie wyglądu naszych czterokołowych piękniś za pomocą wysoce specjalistycznych kosmetyków i narzędzi (czyli szmatka i jakieś mazidło) i już mogliśmy ruszyć na rekonesans. Było na co popatrzeć, w końcu plac pękał od BMW :):) Impreza rozpoczęła się konkursem palenia gum - w której wystąpił nasz reprezentant Grzegorz na M-piąteczce i z godnością w pięknym dostojnym stylu zniszczył gumy założone na - niebagatela - Schnitzery, a co! My palimy gumy z fasonem! Ta konkurencja trwała już nieprzerwanie prawie do końca imprezy i to nie tylko mężczyźni zasiadali za kierownicami - były też i piękne kobiety. Bezkonkurencyjne okazały się tu Rekiny - które produkowały ilości dymu porównywalne z parowozem. Popisywał się też akrobacjami zamaskowany kierowca obrzuconego (dosłownie) błotem E-30. W połowie imprezy zarząd klubu spotkał się "na szczeblu" z władzami MPower-a /bardzo nam było miło/ Następnie udaliśmy się kibicować naszej M-piątce w wyścigach i tu wspaniała nispodzianka nasza reprezentacja zdobyła swój pierwszy PUCHAR! Dziękujemy bardzo - chłopaki byliście wspaniali!!!
Do końca dnia piknikowaliśmy sobie pod pogodnym słonecznym niebem - co przysporzyło niektórym wspaniałych "rumieńców". Zbliżały się ostatnie konkurencje - czyli wyścig dnia (Mpower zapewnił pojazdy i to jednokołowe!) i konkurs na produkowanie decybeli za pomocą tłumika, a my tymczasem robiliśmy sobie grupowe zdjęcia i włamywaliśmy się do jednego klubowego auta w którym pewna osoba zatrzasnęła kluczyki (To ja oczywiście!). Udało się bez szwanku dostać do środka i za to funduję puchar (albo lepiej kufel - pełen kufel:) Wielkie dzięki za pomoc!!:) Niestety czas płynął nieubłaganie i wraz nadejściem wieczoru plac zaczął pustoszeć i my zaczeliśmy zbierać się do wyjazdu. Spora grupa wyruszyła na imprezę intergracyjną do przemiłego Ośrodka w Chodczu, gdzie bawiliśmy się razem karmieni przez wyśmienitego kucharza, a rano po śniadanku prostowaliśmy stare kości grając w siatkę i grzejąc się na słoneczku
- TO SIĘ NAZYWA WYPOCZYNEK :) Śmiało można powiedzieć, że zostaliśmy w Toruniu zauważeni i usłyszeliśmy sporo miłych słów uznania - za wszystkie bardzo dziękujemy i objecujemy - że zawsze będzie miło na nas popatrzeć :) Wszystkim Klubowiczom chcę bardzo podziękować za to, że zawsze można na Was liczyć! W końcu okazało się, że jesteśmy bardzo zgraną grupą i dobrze nam razem :) Niech moc BMW będzie z wami!!!
|