


I mistrzostwa KLUBU w sprincie na 400m | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| 20.02.2005 w Piotrkowie Trybunalskim odbyły się I Mistrzostwa BMW Klub Łódź w sprincie na 400m. Pogoda dopisała mrozikiem i zwałami śniegu. Pomimo braku przychylności od sił wyższych beemki startowały "jak samoloty z lotniska" - dosłownie :) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Na dzień 20 lutego nasz wspaniały, prężnie działający Zarząd :) zorganizował upragnione wyścigi na 400 metrów. Nie odstraszyła nikogo wczesna pora zbiórki, ani tony śniegu padające z nieba hurtowo od paru dni. Bardzo grzecznie dotarliśmy na miejsce, gdzie powitał nas Dyrektor Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej Pan Grzegorz Skomorowski. Widok pasa startowego przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Jak okiem sięgnąć – wszędzie biało, aż po horyzont. Żywego ducha nie widać wokoło (no, może jedna wrona tam była) a po środku specjalnie dla nas odśnieżony pas startowy – tylko że mimo to – był pokryty warstwą ubitego śniegu! :):) Jazda próbna wypadła ... dosłownie wypadła z toru :) Michał zakopał Touringa po pachy na samym końcu pasa, nie pomogła jedna linka, pomogły dwie linki, dwa auta i siła robocza z pięciu chłopa! Jak go tylko wyciągnęli – to się zakopał na początku pasa :) i tak już było prawie cały czas. Rozdzielono podstawowe zadania – czyli zainstalowano grilla i czajnik na butli, zainstalowano Urządzenie Startujące (Prezes z szalikiem wymieniany czasowo na Adasia lub Michała Andrzeja lub Darka) i Urządzenie Mierzące Czas (czyli Viola i chwilowo ślepawa podróbka Violi czyli ja - Doda). Uczestnicy podzieleni na 3 grupy (moc/waga) rozpoczęli starty – masowo przerywane wyjazdami Specjalnej Ekipy Technicznej „KOMBI-nator” (Grześ, Michał, Barszczu), która miała szpery pełne roboty! Pierwsze czasy były porażające – 27 s. w porywach do 25 s. (Niektórzy tacy na letnich oponach typu „walec drogowy” wykręcali nawet powyżej 30 s.) Dopiero kiedy asfalt trochę wyjrzał spod śniegu – czasy zaczęły się kurczyć poniżej 20 sekund. W końcu jak jezdnia była już całkiem łaciata, a prędkości zrobiły się naprawdę duże – zaczęły się piękne czasy i równie piękne akrobacje - z lotu ptaka baardzo widowiskowe obroty o 180 i 360 stopni połączone z wypadami na pobocze od 10 do 50 metrów na lewo tudzież prawo (tak – zdecydowanie częściej w prawo) w półmetrowy śnieg otaczający nasz tor jazdy. Najdalej w prawo wyjechała Prezesowa, najgłębiej chyba ja, na lewo jako jedyny wyleciał Młody (Robert), a najpiękniejszą kurtynę śnieżną zrobił Grzesiu. Zdecydowanie szybka jazda po nawierzchni o zmiennej przyczepności nie jest wskazana, jeśli po bokach drogi znajdują się drzewa – bo może być marnie! Tu popisała się Jedynka ze Stajni Tłokińskiego – która gościnnie przemknęła po torze, wykorzystując bezwstydnie swoje elektroniczne „bajery” – trzeba przyznać, że zdały one egzamin. Jedynka szybko i bezstresowo przejechała tor, a jej kierowca był przez cały czas uśmiechnięty (czyli to małe ale prawdziwe BMW, skoro taki radosny był jego kierowca). Prócz niezastąpionej Ekipy Technicznej powstał również Spontaniczny Szwadron Szuflarzy – zainteresowanych przyczepnością na starcie, którzy w porywach docierali z szuflą nawet do dwusetnego metra (przez co zakłócali pracę Urządzenia Mierzącego Czas – które zamiast Szalika-Startera widziało Szuflę (w sumie to i to na „s”, więc co za różnica :))! Czadu dał kolega Siekier w parze z prawdziwym Ścigantem, który „przywlókł się” z lawetą, a na lawecie miał takie małe kolorowe autko z maską zapinaną na spinacze (takie jakby biurowe :)) i jeździł sobie z tym przednim napędem (dla dziewczynek) – no niech mu tam będzie – był szybki! Ale moc i tak była po naszej stronie. Po wyczerpaniu sił, kiełbasek i paliwa - Prezes uroczyście wręczył puchary w 3 kategoriach oraz nagrody, które ufundował nasz Patron – Tłokiński i mogliśmy szczęśliwie wracać do domu. Dziękujemy Aeroklubowi za pas startowy do jazdy, Klubowi za super imprezę, Panom Tłokińskim – za nagrody, gościom (BMW 1 i Clio) za przybycie, uczestnikom za zabawę, Kuchni, Ekipie Technicznej, Szuflarzom i Urządzeniom Pomiarowym – za poświęcenie i zapał, Niebu – za pogodę, a Opatrzności – za to że czuwała! Tym co nie pojechali powiem – żałujcie! Tym co nie w Klubie – szybko się zapisujcie! Posprzątany i odśnieżony tor ucieszył pilotów, którzy zacierali ręce na rychłe loty (tak im pięknie pas odkopaliśmy). Pozdrawiamy wszystkich – niech moc będzie z Wami! Ps. (najlepiej w połączeniu ze szperą). więcej na forum Doda Wykręcone czasy w poszczególnych klasach
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|   |
![]() |
| start | klub | forum | modele |
ogłoszenia | download | historia |
statut | zarząd | kalendarz | kontakt | linki copyright BMW Klub Łódź 2003 - 2009 | created by: Daniel i Adrian |