Bezpieczna droga do domu
| | Kończą się wakacje, każdy z nas ma za sobą jakąś trasę – a na trasie – wiadomo - wszędzie czyhają na nas niebezpieczeństwa i wewnątrz i na zewnątrz auta! :) | Kończą się wakacje, każdy z nas ma za sobą jakąś trasę – a na trasie – wiadomo, korki, wypadki, wichury, głupota i bezmyślność tzw. uczestników ruchu drogowego. Wszędzie czyhają na nas niebezpieczeństwa i wewnątrz i na zewnątrz auta. Człowiek zdenerwowany, zmęczony, bo mu teściowa w aucie zrzędzi, że jest za gorąco, a Tobie nogi z zimna dygocą, pies podstępnie puszcza „gazy” - bo nie lubi autem jeździć z teściową, dziecko wypuściło chomika z klatki i właśnie włazi on nam w nogawkę, żonie pająk się na głowę z szyberdachu zwiesza, więc miota się ona z wrzaskiem po desce rozdzielczej i rozmaśla na Twojej ulubionej jaśniutkiej tapicerce pojemnik z malinami. No, a co dopiero się dzieje, gdy ktoś nam wtedy zajedzie drogę, lub wlecze się niemiłosiernie (obowiązkowo) lewym pasem. Może się jednak zdarzyć i tak, że jesteśmy „Easy Riderem” samotnie prującym przez noc, a przed nami jedzie ten biedak z teściową, żoną dzieckiem, psem i pająkiem na głowie – no i nieszczęście czy wypadek gotowy! Jesteś pierwszy na miejscu i musisz zareagować, każdy powinien zasady pierwszej pomocy znać, ale gorzej z zastosowaniem, a już najgorzej jak wiesz co zrobić ale ani Ty, ani auto z kolizji nie macie apteczki wyposażonej w podstawowe środki. Być może znajdzie się jakiś lekarz w pobliżu, ale co z tego jak nie będzie czym opatrzyć ran – a przy wypadkach liczy się czas! Dlatego zamieszczam poniżej listę niezbędnej zawartości apteczki – podaję ją za tygodnikiem „Auto Świat” nr 30 z 25 lipca 2005 r. (jest tam dobry artykuł porównujący gotowe apteczki do kupienia w markecie/sklepie – pointa artykułu: lepiej apteczkę skompletuj sam – wyjdzie taniej lub tak samo, a znacznie bardziej profesjonalnie, bo te gotowe... szkoda słów).
CO POWINNA ZAWIERAĆ NASZA APTECZKA SAMOCHODOWA
- kilka par jednorazowych lateksowych (nie foliowych!!!) rękawiczek,
- bandaże elastyczne o różnych szerokościach (kilka rolek),
- maseczka lub ustnik do sztucznego oddychania,
- chusta trójkątna – na temblak lub opatrunek oraz kilka sztuk agrafek,
- termoizolacyjny koc ratunkowy,
- plaster opatrunkowy (zestaw + rolka plastra do zlepiania opatrunków),
- opaski elastyczne,
- kompresy z gazy jałowej oraz gaziki,
- nóż z osłoniętym ostrzem do cięcia pasów bezpieczeństwa,
- nożyczki z obłym końcem,
- opaskę uciskową (np. cienka gumowa rurka do tamowania krwotoku),
- instrukcja udzielania pierwszej pomocy,
Jako dodatkowe wyposażenie auta – polecam odblaskową kamizelkę (obowiązkową w wielu krajach Europy) lub chociaż odblaskowe opaski na rękę no i latarkę, świeżą wodę utlenioną, aspirynę i coś na biegunkę (eeh...te przydrożne knajpy). Przydaje się też butelka czystej wody do umycia się i pusta butelka w aucie (jazda w korkach może uniemożliwić wysiusianie się – na Zachodzie to już norma). Oryginalne apteczki w naszych Beemkach są dość dobrze wyposażone – sprawdziłam – ale często materiały sterylne są przeterminowane, warto je wymienić na nowe, uzupełnić braki i doposażyć. Dla własnego bezpieczeństwa i dla spokoju ducha. Pamiętajmy tez o zamocowaniu apteczki na stałe, aby nie walała się luzem po aucie (zresztą w BMW jest zwykle przewidziane miejsce na apteczkę w bagażniku lub pod fotelem pasażera). Myślę, że taka apteczka - sprawa z pozoru błaha – jednak może kiedyś okazać się istotna, dlatego dbajmy o nasze zdrowie, bo auta seryjne co raz szybsze, władze tu i ówdzie próbują drzewa przydrożne wycinać, żeby wypadkom zapobiegać – a to nie tak – tu z głową trzeba podróżować, no i ostatni apel - BŁAGAM ZAPINAJCIE PASY! To nie jest ograniczanie swobód obywatelskich, to nie jest krępowanie kierowcy, to nie ważne że jedziesz tylko 100 metrów do sklepu i tylko 50 km na godzinę – 50-tka to prędkość przy której robi się crash-testy, przy tej prędkości Twój pies złamie Ci kark, dziecko bez fotelika zabije się wpadając na deskę rozdzielczą, Ty zmiażdżysz sobie żebra o kolumnę kierownicy, one przebiją Ci serce i płuca, a jeśli masz poduszkę – to złamie Ci ona nos, wybije zęby i pogruchocze szczękę, wbije Ci okulary w oczy. Przy 50-tce każdy luzem leżący przedmiot (atlas, parasol z tylnej półki) jest jak pocisk. To tylko 50 km na godzinę – a przecież zwykle jeździmy szybciej! Osoby którym pasy uratowały życie są wśród nas, wystarczy zapytać! Na koniec podam standardowy sposób zachowania się gdy się jest świadkiem lub uczestnikiem (nie daj Boże) wypadku / kolizji na autostradzie i innych drogach. (na podstawie artykułu z dodatku „Autostrada” do Dziennika Łódzkiego z 18.08.05 r.) Zasady: na autostradzie poruszamy się z prędkością 40 km/h-130 km/h, obowiązuje nas zakaz cofania pojazdu i zakaz zatrzymywania się poza wyznaczonym miejscem tzw. MOP lub Parking.
W razie awarii na autostradzie:
- Zatrzymujemy pojazd na pasie awaryjnym lub jak najbliżej prawej krawędzi jezdni (a nie na pasie zieleni między jezdniami),
- włączamy awaryjne światła, (wsadzamy „na się” kamizelkę odblaskową),
- ustawiamy trójkąt 100 mb od pojazdu,
- Szukamy telefonu SOS (są co 2 km, do najbliższego kieruje strzałka na słupku)
- zawiadamiamy pomoc drogową podając na którym kilometrze stoi pojazd. Można korzystać z własnego telefonu – numer na autostradzie A2 Konin-Nowy Tomyśl 504-111-019 lub 618-383-112, numer na A4 Katowice-Kraków 327-627-333.
W razie kolizji na autostradzie:
- włączamy światła awaryjne (wsadzamy „na się” kamizelkę odblaskową),
- usuwamy uszkodzone pojazdy z pasa ruchu – jeśli to możliwe,
- ustawiamy trójkąt 100 mb od miejsca zdarzenia,
- wzywamy pomoc z telefonu SOS lub własnego np. dzwonimy na nr . 112,
- Udzielamy niezwłocznie pomocy ofiarom wypadku.
Pamiętaj – jak widzisz przed sobą wypadek, korek, a są trudne warunki atmosferyczne na drodze lub duży ruch – włącz światła awaryjne – zapobiegniesz wizycie cudzego auta w Twoim bagażniku!
Kto chce wiedzieć więcej o pierwszej pomocy polecam strony: www.ratownictwo.win.pl http://www.mediweb.pl/firstaid/index.php http://www.poradnia.pl/podstrony/porady/pierwsza/abc.html http://kaliszok.republika.pl/cpr1.htm
Wkrótce postaramy się o szkolenie dla chętnych Klubowiczów, bo wiecie my co najmniej do emerytury pod tym Geantem chcemy się z Wami spotykać :) Całusy w alusy – Wasza Dodzia :)
|
|
|
|