Od prawie miesiąca wszyscy zainteresowani pilnie śledzili prognozy pogody, które nie wróżyły zbyt dobrej aury. Jak wiemy tylny napęd dość specyficznie reaguje na mokrą nawierzchnię. Kilka dni wcześniej wreszcie uśmiechnęło się do nas szczęście - "nie będzie padać", mówiły prognozy.
Jak się okazało dzień rozpoczął się naprawdę przyjemnie i powitał członków naszego Klubu słonecznym choć nieco chłodnym porankiem. Raptem tydzień temu zaczęła się kalendarzowa wiosna więc można było spodziewać się praktycznie wszystkiego. Jeśli wydaje się wam, że tylko w wyścigach Formuły 1 istotne są te wszystkie detale, jesteście w błędzie.
Skoro mowa o Formule 1 - nasze wyścigi zgrały się w czasie z pierwszym w tym sezonie startem Roberta Kubicy. Zmagania kierowców w Australii mogliśmy oglądać na "plazmowym telebimie" zamontowanym w naszym "multimedialnym" vanie (dokładnie w jego bliskiej okolicy). Niestety, mimo szans na drugie miejsce, Kubica nie ukończył wyścigu.
Czego nie zdołał uczynić Robert zrobili nasi Klubowicze. Po rozstawieniu sprzętu i rozdaniu numerów startowych, zawarczały silniki i wydechy i najszybsze auta w mieście rozpoczęły rywalizację o klubowe trofea. Nie dajcie się zwieść - te niekiedy "dojrzałe" auta zaskoczyłyby niejednego właściciela "salonowej nówki". Pochodzą one bowiem z czasów kiedy drogi były szerokie, paliwo tanie a inżynierowie BMW nie musieli się przejmować normami emisji spalin.
Mimo przelotnych opadów udało się rozegrać zawody na najwyższym poziomie i zaspokoić (choć na krótko) głód prędkości i adrenaliny. Czarne ślady na asfalcie, dym spod opon i niezapomniane wrażenia dźwiękowe - to właśnie kwintesencja wyścigów na 400 metrów.
W imieniu władz Klubu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy sprawili, że impreza wypadła tak fantastycznie. Mam tu na myśli przede wszystkim Sławka i Darka, którzy dostarczyli sprzęt absolutnie niezbędny do rozegrania zawodów. Podziękowania należą się również wszystkich Klubowiczom, którzy licznie stawili się na lotnisku i swoją postawą i zachowaniem dali dowód, że taka impreza może odbyć się w bardzo miłej, bezpiecznej i kulturalnej atmosferze.
Dzięki i do zobaczenia za rok w Piotrkowie!
|